Miłość uszyta na miarę. Czy niski facet ma szansę na miłość?



Dzisiaj podzielę się z Wami historią o miłości, którą przekazuje prawie każdy film z gatunku komedii romantycznej. Nie zamierzam mówić, że ta jest inna - sporo w niej miłości. Zauroczenie, zranienie, ciągnięcie dalej tego związku, w końcu krótkie rozstanie i na końcu historii wielki powrót, bo jednak miłość zwycięży wszystko. Tutaj, pomimo tego schematu jest jeszcze historia o inności, o problemach i o braku akceptacji. Mężczyzna w tej historii jest bardzo niski, jednak czy to ogranicza jego szansę na szczęście?




Facet na miarę, bo o tym filmie będę dzisiaj pisać, jest filmem, którego premiera przypadła na 4 dzień maja 2016 roku, natomiast widzowie w Polsce mogli go oglądać już od 15 lipca 2016. Aby obejrzeć cały film potrzebujesz przeznaczyć na to 1 godzinę i 38 minut. Role głównej pary bohaterów zostały przydzielone dla Jeana Dujardina oraz Virginii Efira.


Moja opinia


Historia rozpoczyna się od kłótni z chłopakiem lub ex-chłopakiem, a potem dochodzi do tego strata telefonu i rozmowa z nieznajomym, tytułowym Facetem na miarę, który znalazł telefon. Już w początkowych rozmowach telefonicznych. Dien zdradza rozmówcy sporo osobistych faktów z życia, jak np. rozstanie z Brunem trzy lata temu, czy wspólne prowadzenie z nim kancelarii prawnej.


Aleksander, główny bohater filmu jest niskim mężczyzną, który ma sporo dystansu do siebie i nie czuje się źle w towarzystwie wyższych ludzi. Zabiera kobietę na niesamowite pierwsze spotkanio-randkę w chmury – lot samolotem, skok ze spadochronem, a wszystko po to, by pokazać, że kobieta u boku niższego faceta również może czuć się bezpiecznie i niczym się nie martwić. Śmieszna sytuacja spotyka mężczyznę w domu, w którym skacze na niego pies, który jest w tym momencie sporo wyższy. Odpowiednia dawka adrenaliny, nowe doświadczenie i kobieta jest już na tyle oczarowana, że nie potrafi przestać o nim myśleć nawet na wieczornym spotkaniu pracowniczym.


Niski facet, wiele pasji, nieszablonowe rozwiązania, sporo zaplanowanych atrakcji – ukazanie tego, że życie nie musi być nudne i szablonowe w każdym wzroście.


Zazdrosny były z kancelarii, nie może wręcz uwierzyć, że jego była kobieta może się umawiać z niskim facetem. Dianie nic w niskim Aleksandrze nie przeszkadza, potrafi cieszyć się z proponowanych randek i zwyczajnie dobrze się bawić w towarzystwie mężczyzny. Aż w końcu zaczyna jej to przeszkadzać, gdy zaczynają się całować, a ona widzi jego odbicie w lustrze. Rano w łazience również dostrzega przeszkadzający jej minus w postaci małego krzesełka w łazience. Potem kobieta poznaje jego syna, który posiada normalny wzrost.

Dien po wspólnie spędzonej nocy, podczas dnia pracy w kancelarii zaczyna dostrzegać różnice – różnice, które przychodzą jej do głowy po tym, jak plotkarska sekretareczka wspomina o tym, że kobieta spotyka się z karłem. Jej były mąż, współzałożyciel ich kancelarii adwokackiej dogaduje jej ciągle, że spotyka się z karłem, nazywając ją Śnieżką.


Aleksander zaczyna się otwierać, poznajemy jego problemy związane ze społeczeństwem. Tym jak czuje się niedostrzegany, jak śmieszy własnych współpracowników podczas rozpatrywania projektu, o głupich pytaniach dotyczących wzrostu podczas spotkania mężczyzny z mamą i ojczymem Diany w ramach kolacji po wernisażu. Kobiecie zaczynają przeszkadzać docinki ludzi, nawet w zwykłej formie niespecjalnie schowanych wzroków, docinki mamy Diany mimo iż o wiele bardziej denerwują kobietę, to nie potrafi się jednak im przeciwstawić.


Kobieta zrywa z mężczyzną, ponieważ nie daje sobie z tym rady. Rani go słowami, o wiele bardziej niż zwykłe docinki codziennego dnia, które spotykają Aleksandra. Najbardziej oczywiście poruszył mnie moment, w którym mężczyzna zapytał się ukochanej - Czy nadal mogę wierzyć w nas?.


Mimo mnóstwa problemów, z którym się spotyka niski mężczyzna w filmie pokazana jest też siła miłości, jak również uniwersalne nauki, które każdy z nas może wyciągnąć z dzieła. Przykładem może być wątek o tym, że lepiej rozstać się inteligentnie niż się kłócić i sprzeczać cały czas.


Reżyser w swoim dziele filmowym porusza ważną kwestię, a mianowicie tego, że miłość może „dopaść” każdego, niezależnie od wzrostu i innych różnic. Zamiar jest taki, moim zdaniem, żeby uświadamiać ludzi w tym, że „inność” jest czasem niezależna od nas, nie mamy na nią wpływu, a możemy jedynie to zaakceptować, szanować i doceniać.

Komentarze

  1. Sama mam niższego od siebie narzeczonego, mniej więcej o pół głowy. Niby to nie przeszkadza ale źle się czuję przy nim w obcasach, więc wybieram raczej płaskie buty lub obcas do 3 cm;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam wyższego chłopaka, sama też jestem wysoka bo mam 176 cm:)
    Nie oglądałam tego filmu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki Tobie już wiem, co obejrzę w ten niedzielny wieczór :)
    Miłego wieczorku!

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubie bardzo ten film :)

    Pozdrawiam Agaa
    http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/2017/07/podsumowanie-czerwca.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Oglądałam film i bardzo mi się spodobał. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Od dawna interesował mnie ten film i teraz wiem, że muszę go obejrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie oglądałam tego filmu, ale na pewno to zrobię. Sama miałam niższych chłopaków i kompletnie mi to nie przeszkadzało. Lecz jednak gdy jest wyższy, jest lepiej, ale nie zwracam na to ogromnej uwagi.
    Pozdrawiam i życzę miłego dnia!
    frydrychm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie widziałam, ale w weekend chętnie obejrzę :)

    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Tego filmu jeszcze nie widziałam :D Jestem jakaś zacofana :3

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też nie widziałam tego filmu, jak koleżanka wyżej ;) Obie jakieś zacofane :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Film wydaje się ciekawy i lekki :) Chętnie obejrzę w przyszłości :) Dziękuje za polecenie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój chłopak też nie należy do najwyższych ze swoim 171 cm, ale jak dla mnie przy moich 160 cm wzrostu, uważam, że faktycznie "jest on na miarę'. Wcześniej jak miałam wyższych dużo od siebie chłopaków, ciężko było mi z nimi tańczyć. A teraz problem znikł. Więc jak widać wszystko ma swoje plusy :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty