10 cennych rad dla osób wybierających się na Ukrainę




Czy tak jak ja lubicie podróżować? Ja uwielbiam gdzieś jeździć, wyjeżdżam i od razu moje samopoczucie się polepsza. Czuję wtedy, że uwolniłam się od schematu, który powtarzał się codziennie, tj. uczelnia - dom. To trochę przytłaczające, gdy osoba, która zawsze chce być wszędzie musi trzymać się wspomnianej już rutyny.

Przez ostatnie dwa tygodnie miałam okazję przeczytać cudowną książkę Beaty Pawlikowskiej, jednak recenzja jej będzie dopiero za jakiś czas. Bądźcie cierpliwi, ja odkryłam dzięki niej mnóstwo cennych porad, o których nie miałam pojęcia, a czasami nawet nie miałam tego na uwadze.
W jednej z podróżniczych grup na Facebooku padło pytanie o Ukrainę. Ja mieszkam blisko Szczecina, jednak od dwóch lat lato spędzam w wiosce nieopodal Zamościa, a więc i o wiele bliżej mam do Ukrainy od Zamościa niż od Szczecina. Na Ukrainie jednak jeszcze mnie nie było i w najbliższej przyszłości nie planuję tam podróży.

Grupowiczów zapytano o jakość dróg ukraińskich, co dla mnie wydało się dość specyficznym pytaniem, jednak dla wszystkich podróżujących autem jest to niewątpliwie bardzo cenna informacja. Osobę pytającą również zainteresowała sytuacja z kradzieżami aut, gdyż w podróż po tym kraju chciał się wybrać dość drogim autem.

Zebrałam kilka spostrzeżeń ludzi, którzy już odwiedzili naszych wschodnich sąsiadów.

Po pierwsze: Podróżowanie drogim autem lub jakimkolwiek innym, które jest dla nas szczególnie ważne i którego nie chcemy zbyt szybko zmienić jest niebezpieczne dla zawieszenia.

Po drugie: Jeden z grupowiczów zwrócił uwagę na to, że gdyby któryś z zagranicznych sąsiadów kub innych osób zamieszkujących Ukrainę pokusił się i ukradł auto, którym udaliśmy się w podróż, to nie otrzymamy odszkodowania w ramach AC. Osobiście nie wiem ile w tym prawdy, jednak dla własnego spokoju warto to sprawdzić w swojej umowie z ubezpieczycielem. Kto wie, może to tylko plotka, może macie o tym dopisek w swoich umowach, a może jest to jednak cenna informacja.

Po trzecie: Drogi na Ukrainie pozostawiają wiele do życzenia. Dla mnie to akurat była dziwna informacja, myślałam bowiem, że polskie drogi są w niezbyt dobrym stanie. Tutaj padła informacja, że nawet główna droga między Polską, a Kijowem jest w niezbyt dobrym stanie. Okazuje się jednak, że ludzie, którzy podróżowali po całej Ukrainie lub jej większej części niż tylko po głównych drogach twierdzą, że wspomniana wyżej trasa jest w niezwykle dobrym stanie.

W dobrym stanie według podróżujących po Ukrainie grupowiczów są drogi zrobione na Euro, które łączyły główne trasy pomiędzy państwami. Dla porównania z mołdawskimi drogami, drogi ukraińskie nie są wcale w tak tragicznym stanie. Powiedzieć tak mogą stali podróżnicy, którzy nie zwiedzają wszystkiego dzięki głównym drogom. Zazwyczaj są lepsze od innych dróg w danym kraju, bo pełnią również rolę reprezentacyjną dla zagranicznych gości.

Cenną wskazówką dla osób wybierających się do wschodnich sąsiadów będzie przykręcenie jak najmocniej tablic rejestracyjnych. Jest to drobny szczegół, jednak niezwykle cenny w spotkaniu naszego auta z potencjalnym złodziejem lub innymi "opiekunami prawa". Najważniejszymi punktami, w których przykręcenie tablic mogłoby być skutecznym zniechęceniem do kradzieży jest Lwów i Kijów. W pozostałych miastach zapewne też, jednak w dwóch wspomnianych wcześniej należy przyjąć szczególną ostrożność.

Uwaga! Kwestia łapówek dla policji i celników. Jest to niezwykle ważna kwestia, niektórzy mówią, że trzeba mieć przy sobie sporą ilość gotówki, by przeznaczyć ją na łapówki. Dopowiedziano, że istota łapówek na Ukrainie nie występuje już tak często jak kiedyś.

➡ Jeśli nie dasz łapówki, mogą być rzekome "problemy z dokumentami".

➡ Jeśli da się łapówkę, potem już przy każdej kontroli będą wyłudzać od Ciebie pieniądze.

➡ Jeśli jedzie się odpowiednio drogim autem, to wartość łapówki skoczy w górę, bo skoro stać nas na tak dobre auto, to większa kwota na łapówkę nie zrobi nam różnicy.


Uwaga. Po wprowadzeniu nowej policji wszystko staje się nagrywane, więc z daniem łapówki trzeba poczekać na odpowiedni sygnał od policjanta.


Podróżujący na polskich rejestracjach nie powinni się obawiać tego, że ich auto będzie postrzegane jakoś inaczej przez tablice rejestracyjne. Jeden z wypowiadających się grupowiczów stwierdził tak, ponieważ na Ukrainie jest sporo aut z nieprzejestrowanymi blachami, pomimo iż już z Polską nie mają nic do czynienia.


Istnieje jednak ryzyko, że osobie podróżującej własnym autem zostaną zabrane tablice rejestracyjne, by później złodzieje oddali je po otrzymaniu odpowiedniej zapłaty. Stosunkowo niewielka kwota w przeliczeniu na polskie pieniądze. 

23 komentarze:

  1. Pracowałem kiedyś z Ukraińcami, jak już na stałe osiedlili się w Polsce, to zawsze mieli dylemat, czy mieć polskie czy ukraińskie blachy, bo przy polskich musieliby co chwile podczas kontroli dawać w łapę ;) także prawda to co piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy wpis :) Zostaje na dłużej!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, nie miałam pojęcia o tych rzeczach, zwłaszcza łapówkach! :)
    Na Ukrainie jeszcze nie byłam, ale na pewno kiedyś się wybiorę, a Twoje rady pozostaną w mojej pamięci :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Super przydatny post! Ja niestety nie planuję wyjazdu na Ukrainę ale na pewno dla innych osób może być ten post bardzo przydatny ;)
    http://livetourevel.blogspot.com/2017/07/wybio-300-dziekuje.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Wniosek, aby nie jechać autem :):):):)
    Nawet nie wiedziałam, ciekawe wskazówki!
    Pozdrawiam imienniczkę :)
    www.e-mally.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Kto by pomyslał ze wypad na Ukrainę to tyle problemów. Ciekawe czy obywatele Ukrainy też mają tyle problemów z przedostaniem sie do Polski.

    OdpowiedzUsuń
  7. Marto, również kocham podróże, co prawda nie zwiedziłam całej Europy i nie mam w tym doświadczenia ale kocham nawet te drobne. Każda podróż uczy i pokazuje jak świat moze być piękny. Niestety nie wybieram się w obecnym czasie na Ukrainę ale dobrze jest wiedzieć coś więcej o tym równie pięknym kraju. Świetny post, pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczerze jakoś nie przepadam za Ukrainą, widzę ten kraj jak pokazują w telewizji. Bałabym się tam podróżować. Przydatne rady

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny blog i naprawdę przydatne rady dla podróżujących za wschodnią granicę samochodem.
    Z własnego doświadczenia jak najbardziej polecam podróż autobusem z Przemyśla do Medyki i później z Medyki busem w cenie 6zł do samego Lwowa.
    Pobyt we Lwowie może być naprawdę świetną przygodą za niewielkie pieniądze.
    dawid_jajesnica

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluje świetnego bloga.
    Chętnie podejmę z Tobą współpracę.
    Proszę o kontakt na maila:
    info@paywin.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawy wpis,jednak mało wiem o tym kraju.Nigdy nie byłam na Ukrainie ale mam z tamtąd wielu znajomych,i w sumie chętnie wybrałbym się np.do Lwowa czy Kijowa.Dziękuję za wizytę u mnie :)
    chemiczna-pilotka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiedziałem o takich praktykach przetrwania na Ukrainie, ale może kiedyś mi się przyda takie rady na przyszłości. Fajnie piszesz bloga. Osobiście razem z dziewczyną wybieram się do Japonii.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Rozśmieszył mnie fakt, że trzeba przykręcić mocniej tablice, ale na dobrą sprawę wszystko co napisałaś zawsze pomoże osobom które pierwszy raz jadą w tamte okolice.

    OdpowiedzUsuń
  14. Przydatny wpis, ale nie wybieram się tam raczej;)

    OdpowiedzUsuń
  15. nieco skomplikowane z tymi łapówkami, chyba nie warto tam jechać autem

    OdpowiedzUsuń
  16. mnie tam nie spieszno;p wolę polskę;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie planuję wyjazdu na Ukrainę, ale post jak najbardziej wartościowy i przydatny :) Poza tym podoba mi się styl pisania - chyba zostaję tu na dłużej ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Serio kradną tablice? U nas mogliby monitorować policjantów...

    OdpowiedzUsuń
  19. Najbardziej zdziwiła mnie kwestia tych łapówek. Chciałbym kiedyś zwiedzić Kijów i wspaaniałe budowle

    tutajjestem-lekkomyslny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie mam w planach Ukrainy, ale gdybym chciała tam pojechać to na pewno tu wrócę:))

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo interesujący post :)
    Miłego dnia :*
    zaczytanapielegniarka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Podróże to również coś co kocham i jeśli miałabym okazję, to na tej Ukrainie jestem pierwsza :D Każdy kraj ma swoje wady i zalety, ale mimo wszystko dobrze być gdzieś, gdzie jeszcze nas nie było. Jestem pewna , że w moją listę rzeczy do zrobienia wpisze się jeszcze ten kraj :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.