Kilka złotych zasad: Jak być odpowiedzialnym kupującym w dobie wszechobecnej sprzedaży internetowej?


 
Dziewczyny, czy zdarzyło się Wam kiedyś umówić się z nieznajomą kobietą przez internet na zrobienie paznokci albo na piękne uczesanie włosów na ważną uroczystość lub po prostu by poczuć się zrelaksowaną, seksowną kobietą, mogącą sobie pozwolić na to, by ktoś inny się zajął upiększaniem naszych włosów lub paznokci? Wyszło, że napisałam bardzo długie zdanie, mam jednak nadzieję, że doskonale rozumiecie główny jego zamysł.

Oczywiście nie chodzi tylko o paznokcie czy fryzurę. Wiele kobiet i mężczyzn sprzedaje również rzeczy przez internet, często w grupach sprzedażowych specjalnie do tego typu transakcji stworzonych na Facebooku.

Zdarza się tak, że wszystkie wspomniane wyżej „oferty” zostają zrealizowane bez najmniejszych zarzutów. Zaprezentujmy ten układ na przykładzie. Umawiasz się z Panią X na dajmy na to kupno książki. W ogłoszeniu książka wydaje się być w stanie idealnym, zarówno na dołączonych do ogłoszenia zdjęciach, jak i w samej treści od sprzedającej. Umawiasz się więc z Panią X na konkretny dzień, w konkretnym miejscu i o ustalonej wcześniej godzinie. I co dalej?

Standardowo uznajesz, że wszystko będzie w porządku. Pani X może przyjść tak jak ustaliłyście, a książka może rzeczywiście być w stanie idealnym. Wymienicie się wtedy, Ty dasz Pani X pieniądze za książkę i odejdziecie obie szczęśliwe. Ty będziesz miała książkę w idealnym stanie, a Pani X dostanie gotówkę na jakieś drobne wydatki.

A jeśli tego typu przykłady z różnych propozycji ofertowych się zaczynają nie sprawdzać? Książki mogą być poniszczone, poplamione, mogą mieć powyrywane strony, zagięte rogi i pachnieć starością przez lata spędzone w kartonie z piwnicy. Ubrania mogą być podarte, dziurawe, za małe, za duże, za dziecinne, zbyt dojrzałe, zbyt krótkie, za długie itd. Umówienie się z domową kosmetyczką na makijaż bądź paznokcie może okazać się strzałem w dziesiątkę, a może też okazać się najgorszą pomyłką. Podobnie z domowymi fryzjerami, masażystami, fotografami i ludźmi z innych kręgów zawodowych.

I nie, nie jestem negatywnie nastawiona do ludzi wykonujących jakąś czynność w domu lub sprzedających coś przez internet. Niektórzy profesjonaliści wykonujący swoje prace w salonach czy studiach fotograficznych i innych „profesjonalnych miejscach” również mogą zniszczyć swoją pracę.


Kilka złotych zasad, które należałoby przestrzegać, by ludzie nie wzięli Cię za ogromnie nieodpowiedzialną osobę.


Niezależnie od tego, na kogo trafisz czy na kompletnego amatora, czy na profesjonalistę – trzymaj się pewnych zasad. Najważniejszą z zasad jest trzymanie się terminów, szanujmy swój czas i ludzi, z którymi się umawiamy. Jeśli jakimś przypadkiem wiemy, że nie będziemy mogli przyjść na umówione spotkanie – zadzwońmy do tej osoby i ją uprzedźmy, by nie przyszła i nie czekała na darmo. Jeśli uznasz, że godzina jest zbyt późna na rozmowy telefoniczne lub jest Ci po prostu wstyd, napisz do danej osoby sms-a lub jeśli kontaktujecie się przy pomocy messengera, to napisz jej/jemu tam wiadomość. Ważne, by poinformować daną osobę o nagłych, przypadkowych lub też nie, zmianach planów. Jeśli coś nam się nie podoba w wykonanej pracy innej osoby po prostu o tym powiedzmy od razu. Zawsze osoby się pytają czy jesteśmy zadowoleni z wykonanej usługi – nie pytają bez powodu. Jeśli od razu odpowie się, że coś jest nie tak, to zazwyczaj od razu to poprawią lub umówią się na inny termin.


9 komentarzy:

  1. Na allegro kupuję często, natomiast jeśli chodzi o zakupy np. na grupach fejsbukowych lub olx.pl jestem bardzo niechętna i zastanowię się 10 razy zanim zdecyduję się na zakup. Niestety często zdarzają się osoby, które mają kilka kont i sprzedają rzeczy, których następnie nie wysyłają.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze napisane! Co jakiś czas zdarza mi się sprzedawać rzeczy przez grupy lub portale sprzedażowe i strasznie nie lubię kiedy ktoś nie szanuje mojego czasu, umawia się na spotkanie i nie przychodzi albo prosi o rezerwację i nie raczy nawet napisać, że się rozmyślił... Jedyny plus z tych doświadczeń jest taki, że kiedy sama chcę coś kupić składam tylko konkretne propozycje!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie zakupy przez internet to katorga. Wolę wszystko obejrzeć w sklepie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mądry post! Niektórzy powinni sobie z niego zrobić instrukcję życia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wolę zobaczyc "na własne oczy co kupuję". przez internet kupuję tyko ubrania z zaufanych sklepow.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dokładnie tak, szanujmy swój czas i siebie nawzajem :) a jeśli chodzi o fryzjera to ja mam złota zasade: otóż zawsze proszę bym po obcienciu mogła sama wysuszyć sobie włosy - wtedy wiem jak naprawdę się układają (po profesjonalnym wymodelowaniu niestety tego nie widzę - włosy wyglądają idealnie - jednak ja w domu nie powtórzę tego efektu 😅). Też zbudowała bardzo długie zdanie 😂, mam nadzieję, że wiesz co mam na myśli, pozdrawiam ☺

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja lubię allegro i zawsze wybieram konta osób, które mają więcej komentarzy. Wtedy można wywnioskować, czy ściemniają na aukcjach. Za to na olx można spotkać różne, niekiedy bardzo dziwne i kompletnie nieodpowiedzialne osoby ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasami robię zakupy przez internet. Mam kilka sprawdzonych sklepów, gdzie zamawiam rzeczy, jeszcze nikt mnie nie oszukał to jest dobrze. Szanujmy się to jest najważniejsze. Zawsze może się coś przytrafić, ale ważne jest by poinformować tą druga osobę o tym. Jesteśmy ludźmi, trzeba zrozumieć. Każdemu może się przytrafić.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cóż, dużo rzeczy kupuję przez internet - głównie allegro - i do tej pory na szczęście zdarzyło mi się bardzo mało sytuacji nieprzyjemnych. Nie wiem czy chciałabym tak kogoś bez polecania po prostu z internetu wyłapać i zaprosić do siebie/albo pojechać do niej/niego żeby zrobił/a mi fryzurę, albo paznokcie. Wolę kogoś sprawdzonego, z polecenia. A paznokcie to w ogóle w sumie robię sama ;-D

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.